Namiot

Ekspertyza dotycząca namiotu Diatłowców z dnia 16 marca 1959 roku (niecałe trzy tygodnie po odnalezieniu go na przełęczy) wykazała, że był opuszczony w pośpiechu i istnieją przesłanki by sądzić, że został czymś rozcięty lub rozerwany. W momencie znalezienia 26 lutego 1959 roku, ustawiony był wejściem w kierunku południa. Jak ustalili śledczy, długość namiotu wynosiła 4,33 m, szerokość 2 m, a wysokość ścianki 1,14 m. Wykonany był z grubej bawełnianej tkaniny. Patrząc na fotografię numer 1 wejście znajdowało się na przedniej ściance po lewej stronie. Po przeciwnej, na tyłach namiotu,  umiejscowiony był niewielki otwór wentylacyjny (niewidoczny na żadnym ze zdjęć) przeznaczony dla piecyka. Na skosach namiotu znajdowały się liczne uszkodzenia, w szczególności na jednej ze stron z charakterystycznymi trzema dużymi uszkodzeniami o szerokości 32 cm, 89 cm i 42 cm (fotografie numer 1, 2, 3).

Namiot Igora Diatłowa, fotografia nr 1

Losowy charakter uszkodzeń i fakt, że nie występowały one w najsłabszych punktach materiału, wskazują, że uszkodzenia zostały wykonane ostrym narzędziem. Niektóre zniszczenia miały łukowaty kształt o długości do 89 cm. Uszkodzone części namiotu zbadano również przy pomocy mikroskopu i stwierdzono, że nacięcia zostały wykonane od środka. Charakter i forma wszystkich szkód świadczą o tym, że powstały one od styku tkanki wewnętrznej strony namiotu z ostrzem narzędzia.

Namiot Igora Diatłowa, fotografia nr 2

Co istotne, w raporcie nie było mowy o żadnych śladach krwi. Warto pamiętać, że ekspertyza została wykonana przed odnalezieniem w jarze ostatniej czwórki z grupy Diatłowa. Znalezione dotychczas ciała były zamarznięte i jako przyczynę śmierci podano hipotermię. W momencie przeprowadzania badań namiotu, śledczy nie mieli świadomość, że kolejne odnalezione ciała będą miały połamane żebra, pęknięte czaszki i liczne wewnętrzne obrażenia. Możliwe, że z tego powodu nie szukali śladów krwi.

Namiot Igora Diatłowa, fotografia nr 3

W ekspertyzie zostały zadane tylko dwa pytania badawcze. (1) Czy namiot posiadał nacięcia i (2) czy były wykonane z zewnątrz czy od wewnątrz. To bardzo mało nawet jak na panujące wtedy standardy przeprowadzania tego typu ekspertyz. Żeby dokonać oceny stanu namiotu w sposób rzetelny i wiarygodny, należałoby zadać dużo więcej pytań, wtedy dysponowalibyśmy obrazem sprawy w zdecydowanie szerszym kontekście.

W namiocie znaleziono niewielką ilość drewna, prawdopodobnie wyłącznie do przygotowania śniadania. Ponadto znajdowały się w nim między innymi plecaki, buty, walonki, siekiery, biszkopty, konserwy, cukier, garnki, piecyk, niewielka ilość alkoholu.